Podjęcie decyzji o porzuceniu bezpiecznego i poukładanego życia nie było łatwe. Fakt, to poukładane życie w gruncie rzeczy również było dość mocno zamotane. Splot zdarzeń i nieprzewidzianych okoliczności doprowadził nas do momentu, w którym uznałyśmy, że nadszedł najwyższy czas by coś zmienić. Właściwie to ostatni czas. W końcu kiedyś trzeba będzie się ustatkować ;)
No więc od czego zacząć podróż? Od przekonania siebie, że nie ważne co się stanie, będzie dobrze... Później trzeba przekonać do tego rodzinę...przyjaciół..znajomych i nieznajomych...i można zacząć działać.
Kupiłyśmy bilety, załatwiłyśmy przyziemne rzeczy takie jak ubezpieczenie czy bagaże. Niby proste zadania, ale zajmujące najwięcej czasu i sił. No i pakowanie...nie ma nic gorszego niż odpowiedź na pytanie: co jest potrzebne w wielkim świecie pełnym ludzi mówiących w innym języku, o innym kolorze skóry, przekonaniach i pomyśle na życie?
Mamy nadzieję, że pozytywne nastawienie wystarczy... :)
OM&OP
No więc od czego zacząć podróż? Od przekonania siebie, że nie ważne co się stanie, będzie dobrze... Później trzeba przekonać do tego rodzinę...przyjaciół..znajomych i nieznajomych...i można zacząć działać.
Kupiłyśmy bilety, załatwiłyśmy przyziemne rzeczy takie jak ubezpieczenie czy bagaże. Niby proste zadania, ale zajmujące najwięcej czasu i sił. No i pakowanie...nie ma nic gorszego niż odpowiedź na pytanie: co jest potrzebne w wielkim świecie pełnym ludzi mówiących w innym języku, o innym kolorze skóry, przekonaniach i pomyśle na życie?
Mamy nadzieję, że pozytywne nastawienie wystarczy... :)
OM&OP
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz